2009
03.28

Jak pech to pech

W środę i czwartek byłem na wdrożeniu w Łodzi. Przywiozłem jedną fotę. Za to zostawiłem w hotelu zaświadczenie z kurii o odbytym kursie dla fotografów, a u klienta został się mój wypasiony pendrive, którego Ola ongiś ( podoba mi się to słowo :) ) wyprała. Przetrwał prawie godzinę w pralce i działał.

Cóż, jeden zero dla pecha.

Tagi Technorati: , , ,

2009
03.12

Czasem Ola…

…łapie dziwne fazy:)

2009
03.02

List do Ojca